środa, 28 listopada 2012

Nalot na Rossmanna

Hej dziewczyny. Dzisiaj załapałam się na ostatni dzień promocji -40% na kolorowe kosmetyki. Oto moje zdobycze :

Od zawsze byłam wierna Revlonowi  colorstay, jednak kiedy ten fluid wpadł w moje ręce pół roku temu, jestem jego największą fanką :) Rozświetla cerę, nie  tworzy efektu maski, trzyma się 8 godzin bez poprawek, dokładnie kryje i idealnie wtapia się w mój odcień cery.



 
Pierwszy raz mam do czynienia z tym kosmetykiem. Przekonała mnie jego nazwa. Dla mnie brązer musi być matowy, tylko w taki sposób można uzyskać naturalny efekt, koniec kropka ;) Czy jest coś wart okaże się w najbliższym czasie, Na pewno zrobię recenzję i dam Wam znać jak się u mnie spisuje.
 



Wypad do drogerii bez zakupu lakieru do paznokci to wypad stracony. Moje ukochana 60 sekund. Odcień kawy z mlekiem, bardzo delikatny i subtelny, oraz piękna, intensywna fuksja ;)


Pomadki z kolekcji Kate Moss. Już wcześniej miałam okazję je wypróbować i jestem ich wielką fanką. Są mocno napigmentowane i przez wiele godzin utrzymują sięna ustach. Dzisiaj postawiłam na róże. Jeden bardzo delikatny i subtelny a drugi intensywny i ostry, trochę w stylu Nicki Minaj :)


I ostatnia rzecz. Makara z którą do tej pory nie miała styczności :) Czy jest warta zachodu ? To wyjdzie w praniu :)



Dziękuję Państwu za uwagę :)

1 komentarz:

  1. Moja ulubiona pomadka 101 Rosetto by Kate ;)
    jest boska ;)
    ten bronzer też mam i muszę przyznać ze daje bardzo delikatny efekt, wiec krzywdy nim sobie nie można zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń