czwartek, 15 listopada 2012

Stay strong

Dzisiaj mija 14 dni od mojego silnego postanowienia poprawy :) Schudłam 1 kg, co nie jest może nie jest bardzo motywujące, ale sama zew sobą czuję się lepiej bo wiem, że robię dla siebie coś dobrego :) A dobre samopoczucie to połowa złożonego sobie celu :) Codziennie jem zdrowe śniadanie, przeważnie owsiankę z owocami z czego jestem najbardziej dumna bo wcześniej piłam kawę, paliłam papierosa i wychodziłam na pusty żołądek z domu z przeświadczeniem, że brak śniadania= brak dodatkowych kalorii. Niestety kiedy dopadał mnie wilczy apetyt koło godziny 12 kalorie nie były już ważne, chciałam jak najszybciej i najskuteczniej zabić głód czymś sycącym i kalorycznym. Nie jem też po 19 tak jak założyłam, czasami przed snem burczy mi w brzuchu strasznie, ale lubię to uczucie bo wiem, że niepotrzebne kalorię nie będą się odkładały przez noc.Grejpfruty codziennie goszczą w moim menu, chociaż przyznam szczerze, że trudno jest teraz znaleźć smaczne owoce. Woda z imbirem, cytryną i miętą stała się moim ulubionym napojem, wypijam ją w ogromnych ilościach, także płynów mi nie brakuje. Cały czas jednak uważam, że za mało mam ruchu a motywacji, żeby to zmienić jak nie było tak nie ma :( JESTEM BARDZO ZŁA NA SIEBIE ZA TO !!!!! Potrzebuję, żeby ktoś dał mi porządnego kopniaka w tyłek i wykrzyczał w twarz : ZAMIAST CZYTAĆ PUDLA RUSZ DUPĘ I BIEGNIJ DO PARKU !!! Niestety na rodzinę ani chłopaka nie mogę liczyć




Mam nadzieję, że odnajdę tą motywację, którą miałam jeszcze 14 dni temu w sobie i zawzięcie, żeby zmienić w sobie to czego nie lubię
47 dni do końca roku, ja mam do zrzucenia 5 kg. Prawie 10 dni aby pozbyć się 1 kg. Dam radę :) Muszę inaczej będzie mi wstyd samej za siebie a także przed Wami ;) Bo mimo, że komentarzy i obserwatorów brak mam nadzieję, że ktoś tu zagląda i czyta moje wypociny ;)

Na dniach będzie notka o jeżynce, która lada chwila urodzi młode ;) Jest bardzo nerwowa, biega i szykuje gniazdo, je też bardzo dużo i widać, że przejmuje się rolą matki :)
 

5 komentarzy:

  1. 'stop wishing start doing'- kocham ten tekst :)

    zapraszam do mnie :)
    http://stylishmammy.blogspot.ie/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy będziesz sprzedawała małe jeżyki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kama, dwa są już zarezerwowane, jednak na ze względu na duży skok wagi przewiduję, że będzie to liczny miot. Za kilka dni wszystko będzie jasne, dam Ci znać ;)

      Usuń
  3. Powodzenia życzę w odchudzaniu:) wszystko jest możliwe musimy tylko o tym myśleć i bardzo tego chcieć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na zdjęcia maluchów ;)))

    Życzę powodzenia i dalszego dążenia do celu ;)

    OdpowiedzUsuń