wtorek, 23 października 2012
W oczekiwaniu na jeżowe niemowlaki
W styczniu tego roku na Świat przyszło pierwsze potomstwo mojej Jeżynki. Ciąża przebiegła bezproblemowo, maluchy urodziły się książkowo w 35 dniu ciąży. Ona sama okazała się być najlepszą mamą na Świecie, nie mam pod względem opiekowania się żadnych zastrzeżeń do niej. Cała trojka już od dawna miesza w swoich nowych, kochających domkach. Po prawie 11 miesiącach od pierwszego spotkana Jeżyna znowu poszła na randkę do Mańka. A że jest to jeż konkretny i uparty, po 30 minutach randka zakończyła się sukcesem. Mam cichą nadzieję, że 23 listopada urodzą się małe kolczaki i, że wszystko przebiegnie tak bezproblemowo jak za pierwszym razem.
O przebiegu ciąży będę Was informować na bieżąco. W czwartek ważenie, a wzrost wagi jest najpewniejszym dowodem, że doszło do zapłodnienia.
Także kochani proszę Was, trzymajcie kciuki, aby waga pokazała więcej niż 312 gram :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Nasze dziewczyny nie maja z sobą problemów, wszystkie są tak samo towarzyskie, razem są wypuszczane aby pobiegały sobie po domu. W holu zawsze daje dziewczynką zwykłą kartonową skrzyneczkę która zapełnia się w wszystkie jeże do godziny 22 - dzięki temu nie muszę szukać jeżynek po całym domu(za lodówką, kanapą itd. :)). Potem cały komplet ląduje w terrariach i jest czas na jedzonko. ;)
OdpowiedzUsuńZ samcami to już większy problem ale nimi zajmuje się narzeczony. ;)
Pozdrawiam i życzę sukcesów ;)