Hej :) dzisiaj mija 8 dzień od ( nazwijmy to po imieniu ) sexu Jeżyny i Mańka i wiemy już, że przez ten tydzień przytyła 15 gram. Niby to mało, ale dla jeża, który waży ledwo co 300 gram to jest najlepszy dowód, że już za 4 tygodnie pojawią się małe kasztanki :) Teraz najważniejsze jest, żeby mamusia miała spokój, ciszę i jedzenia pod dostatkiem :) za kilka dni przestane ją brać na ręce, żeby nie zrobić krzywdy jej i nienarodzonym jeżykom.
Dumna Mama:
Oraz równie dumny tatuś, którego rola ojca ogranicza się tylko do zapłodnienia :)
A tak wyglądał 2tygodniowy jeżyk z ich pierwszego miotu:
Uwielbiam to zdjęcie ! Nie mogę doczekać się aż na Świat przyjdą znowu takie słodziaki :)
Za tydzień kolejna relacja z postępu ciąży.
A TERAZ PYTANKO
KOMU MARZY SIĘ TAKI PRZYJACIEL? :) PLANUJE KTOŚ KUPNO JEŻA PIGMEJSKIEGO



Mnie się marzy, bardzo bym chciała mieć takiego jeżyka :)
OdpowiedzUsuńIjej<33 Jakie słodziaki, nie umiem się doczekać kolejnych zdjęć z postępu ciąży :>
OdpowiedzUsuńCudowne te jeżyki, aż serce rośnie:) Zapraszam na mojego bloga.
OdpowiedzUsuńoooo kurcze, jest rewelacyjna! słodziak :))
OdpowiedzUsuń