Hej dzisiaj podsumowanie pierwszego tygodnia zmian, które wprowadziłam w swoje życie.
Spektakularnych efektów nie ma, ale przygotowywałam się na to, że proces ten będzie długotrwały. Nie chce szybko schudnąć 10 kg w 2 miesiące, bo wiem, że ta waga wróci ze zdwojoną siłą, dlatego powoli, małymi kroczkami, ale skutecznie walczę z kilogramami.
Z CZEGO JESTEM DUMNA :
- z tego, że jem zdrowe śniadania maxymalnie 30 minut po obudzeniu się. Najczęściej jest to owsianka lub jogurt grecki.
- z tego, że nie jem po godzinie 19. Jeśli napadnie mnie wilczy apetyt to piję szklankę ciepłej wody, albo palę papierosa ( kolejny nałóg z któremu wypowiem walkę już wkrótce ) to pomaga mi uporać się z chęcią sięgnięcia po kanapkę
- z tego, że nie jem białego pieczywa, białego makaronu i białego ryżu. Stawiam na produkty pełnoziarniste
- z tego, że jem 5 małych posiłków co 2-3 godziny, zamiast dużego obiadu i później kolacji
- z tego, że piję dużo wody, i żadnych słodzonych napojów gazowanych ani energetyków.
- z tego, że codziennie ćwiczę ramiona ( tak jak sobie obiecałam ) i podjęłam wyzwanie z przysiadami ( 8 dzień = 40 przysiadów )
- z jedzenia dużej ilości grejpfrutów
- z tego, że znacznie ograniczyłam spożywanie kawy
CZEGO SIĘ WSTYDZĘ I CO MUSZĘ POPRAWIĆ :
- tego, że nie wykonałam ani jednego treningu z Ewą. Nie mogę tego wytłumaczyć niczym innym jak tylko lenistwem.
- to, że nie piję praktycznie wcale zielonej herbaty. Tłumaczę sobie to tym, że jeśli spożywam tyle wody, to herbaty już nie potrzebuję. Jednak wiem, że mogłabym z nią zdziałać jeszcze więcej
- tego, że nie ograniczyłam słodyczy w takim stopniu w jakim sobie założyłam.
- tego, że ogólnie za mało jest w moim życiu aktywności fizycznej
- 2 razy w tyg. zumba
- więcej aktywności fizycznej
- ćwiczenia ujędrniające biust
- praca nad tym co mi nie wyszło w tym tygodniu ( patrz akapit wyżej :))
DO NASTĘPNEGO MOTYLKI :*

Kurcze podziwiam Cię za zapał i stanowczość w działaniu. Jak tam sobie czytam to jak można by się zdrowo odżywiać to aż nie mogę patrzeć na paczkę chipsów które podgryzam wieczorami przy serialu.
OdpowiedzUsuńNiestety nie od dziś wiem, że ja bardziej dbam o to by moje zwierzęta się dobrze odżywiały zapominając o tym, że ja też powinnam :)
Życzę dalszych sukcesów :)
Dziękuję bardzo za ciepłe słowa. To jest dla mnie największa motywacja :)
OdpowiedzUsuńA o zwierzaki kochane jak najbardziej trzeba dbać !!! ;) tylko przy tym nie zapominając o sobie. Pozdrawiam i dziękuję za słowa wsparcia :*
bardzo mi pomógł ten post :)
OdpowiedzUsuń