piątek, 2 listopada 2012

Cotygodniowy post ciążowy + nowy przyjaciel

Hej ! Wiem, że są osoby, które czekają na tej wpis, dlatego śpieszę Was  poinformować, że ciąża przebiega pomyślni. Jeżynka je za ośmiu, co 2-3 godzinki jest spacer do miski, nieważne czy dzień czy noc. A jak pewnie wiecie jeże są zierzakami nocnymi, moje nie wychylają nosa zza domku przed godziną 19, jednak ciążowe zachcianki robią swoje. Niestety waga mi coś szwankuje, jutro koleżanka ma mi podrzucić swoją i wtedy dam znać ile dokładnie przytyła, ja obstawiam kolejne 20 gram.. Niestety ciąża ma swoje minusy. Nie mogę wyciągać jeżynki codziennie z terrarium, co za tym idzie nie mogę jej przytulać i oglądać z nią pod kocykiem ulubionej plotkary. Jeże to zwierzęta specyficzne,  trzeba mieć dużo cierpliwości i czasu, żeby je oswoić , żeby zaprzyjaźniły się z nowym właścicielem. Moja jeżynka jest cudowna, nie fuka, nie stawia igieł,
nie " strzela fochów " , jednak nie ukrywam, że to tygodnie ciężkiej pracy nad nią, początki naprawdę były trudne. Bała się własnego cienia, nie wychodziła z domku do puki światło w pokoju się paliło, branie jej na ręce było stresujące i dla mnie i dla niej.
Teraz w czasie ciąży jej spokój i bezpieczeństwo jest najważniejsze, dlatego terrarium przeniosłam w cichy, spokojny i przyciemniony kąt pokoju, gdzie nic jej nie mogłoby zestresować. Wyciąganie na ręce też ograniczam do minimum, chociaż widzę, że tęskni za spacerami podłogowymi bo każdego wieczora staje na tylnich łapkach i wspina się po ścianka terrarium. A to znak, że mam ją wyciągnąć. Zostały 3 tyg. do porodu, mam nadzieję, że wszytko będzie przebiegać tak bezproblemowo jak do tej pory.
Kilka dzisiejszych zdjęć :




Pożyczyłam dzisiaj od siostry lakier do paznokcie i po pierwszym użyciu, wiem że zaprzyjaźnię się z tą firmą na dłużej.
Już po nałożeniu jednej warstwy idealnie pokrywa paznokcie. Kolor jest intensywny, nasycony, odcień prawdziwej " krwistej czerwieni ". Aplikacja jest też bardzo prosta, jednak jak dla mnie konsystencja mogłaby być bardziej gęsta. Jest rzadki a jednocześnie idealnie kryjący, co za tym idzie bardzo wydajny. Kolejnym plusem jest cena. Siostra zapłaciła 3-4 złote w osiedlowym sklepiku. Martwi mnie tylko dostępność, pewnie popularne sieciówki w swoim asortymencie nie mają tego lakieru. 
ZDECYDOWANIE JESTEM NA TAK ! 



5 komentarzy:

  1. Świetny masz blog wiesz? Na pewno będę tu częściej zaglądać :D .PS. OBSERWUJEMY ? buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny ten kolor lakieru ;D
    taki soczysty.
    Dodaję do obserwowanych, pozdrawiam
    Paula :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o prosze fajnie że napisałaś ja znam sklepik gdzie są te lakiery ale nigdy nie kupowalam bo myślałam ze za taką cene pewnie zle sie maluje i trzyma... a tu takie info :D

    Zapraszam do mnie na Ulicę Słoneczną

    Pozdrawiam

    Agga

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny paznokcie i ten kolor! Zazdroszczę!
    Zapraszam do siebie i pozdrawiam!
    http://mow-mi-joanna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń